Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową
Gastrobanda. Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zan

Gastrobanda. Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zan

  • Gastrobanda. Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim wyjdziesz coś zjeść wyd. Agora autor: Jakub Milszewski, Kamil Sadkowski
39,99 zł(-12% Promocja ograniczona)
35,00 zł
/ szt.
Produkt dostępny w bardzo dużej ilości
Produkt dostępny w bardzo dużej ilości
14 dni na łatwy/darmowy zwrot
Sprawdź, w którym sklepie obejrzysz i kupisz od ręki
Gastrobanda. Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zan
Gastrobanda. Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zan
Bezpieczne zakupy
Odroczone płatności. Kup teraz, zapłać za 30 dni, jeżeli nie zwrócisz.

Kup teraz, zapłać później - 4 kroki

Przy wyborze formy płatności, wybierz PayPoPayPo
PayPo opłaci twój rachunek w sklepie.
Na stronie PayPo sprawdż swoje dane i podaj pesel.
Po otrzymaniu zakupów decydujesz co ci pasuje, a co nie. Możesz zwrócić część albo całość zamówienia - wtedy zmniejszy się też kwota do zapłaty PayPo.
W ciągu 30 dni od zakupu płacisz PayPo za swoje zakupy bez żadnych dodatkowych kosztów. Jeśli chcesz, rozkładasz swoją płatność na raty.
Darmowa dostawa do paczkomatuWięcej informacji
Smile - dostawy ze sklepów internetowych przy zamówieniu od 40,00 zł są za darmo.

Kupujesz i dostawę masz gratis!

dostawy ze sklepów internetowych przy zamówieniu za 40,00 zł są za darmo.
Darmowa dostawa obejmuje dostarczenie przesyłki do paczkomatu
Wydawnictwo: Agora

ISBN: 9788364846632

Autor: Jakub Milszewski, Kamil Sadkowski

Ilość stron: 304

Format: 15.5 x 23 cm

Oprawa: miękka

Język: polski

Wydanie: 2016


Opis:


"Gastrobanda” to nie jest książka dla początkujących adeptów i restauracyjnych padawanów z ambicjami zdobywania gwiazdek Michelin. To również, a może przede wszystkim, książka dla każdego – nawet dla zwykłego typka, który gotować nie potrafi, zaś jego wiedza kulinarna ogranicza się do tego, że jest mniej więcej świadomy, że w którymś momencie przygotowywania jajecznicy potrzebne są jajka. I z tego właśnie powodu stołuje się często na mieście – w fast foodach, barach mlecznych, bistrach, sieciówkach, mniejszych i większych restauracjach, a jak go fantazja i portfel poniesie to i do wykwintnych lokali się przejdzie zasmakować luksusu w postaci fine diningu.


I kiedy tak sobie chadzam po tych wszystkich miejscach to niejednokrotnie zachodzę w głowę: jak to możliwe, że usmażyli tego kurczaka tak szybko? Co to jest puder z chleba? Czy kucharze zawsze noszą te śmieszne czapki? Czy szef kuchni to to samo co właściciel? Czy prowadzenie restauracji jest opłacalne? Podejrzewam, że jeśli podobnie jak ja jesteś odbiorcą produktów przemysłu gastronomicznego, to podobne pytania często kłębiły ci się w głowie. Mam nadzieję, że większość odpowiedzi znajdziesz na stronach tej książki.


Musisz jednak wiedzieć jedno – to nie jest lekka książeczka. Nie jest to tym bardziej żaden podręcznik. Wszystkie sytuacje i schematy jakie opisujemy w „Gastrobandzie” to zaledwie przykłady, pewne charakterystyczne modele i powtarzające się ramy, w jakich branża funkcjonuje. Jeśli zatem piszemy, że szefowie kuchni ćpają (a tak faktycznie piszemy) to nie oznacza to, że dokładnie 100% ludzi mieniących się tym tytułem regularnie wali w żyłę albo do nosa. Oznacza to natomiast, że wielu z nich tak robi i jeśli poznasz ich kilkudziesięciu to raczej nie powinieneś zakładać, że żaden z nich nigdy nie miał rozszerzonych źrenic. Jeśli piszemy, że kuchnia musi być poukładana tak i tak, to nie znaczy, że nikt nie zmodyfikował sobie modelu by go lepiej dostosować do własnych potrzeb. Jeśli piszemy, że szef kuchni zajmuje się fakturami, to nie oznacza, że robi to zawsze i wszędzie, bo niektórych może być stać na zatrudnienie fakturantki czy kosztorysantki. Nie zrozum mnie źle – w „Gastrobandzie” nie ściemniamy, ale nie powinieneś wszystkiego przekładać jeden do jednego na znajomych pracujących w tej branży. Zachowaj dystans. Dystans przyda ci się też ze względów językowych. To nie jest książka dla, nazwijmy to, językowych wegan. Tu się rzuca mięsem. Pozwól, że zademonstruję: chuj i kurwa. Jeśli te dwa słowa przyprawiły cię właśnie o zawał albo potrzebę leżenia krzyżem to lepiej nie czytaj dalej.


Dlaczego piszemy właśnie takim, a nie innym językiem? Z dwóch powodów. Po pierwsze – w znakomitej większości przypadków jest to język używany na kuchni w restauracjach. Gordon Ramsay nie kłamie. Ponadto jest to też język używany w redakcjach gazet. Stacjach telewizyjnych. Stacjach radiowych. Siedzibach portali. Korporacjach farmaceutycznych. Tramwajach. Ośrodkach naukowych. Rozumiesz, co chcę powiedzieć? Wszyscy klną jak szewcy, nie tylko szewcy. I to jest właśnie drugi powód: wulgaryzmy są integralną częścią naszego języka. Jeśli wiesz jak ich używać, nie traktujesz ich jako znaku przestankowego, to nie powinny cię też odstraszać w druku. Jeśli odżegnujesz się od ich używania to sory, ale nie operujesz językiem w sposób należyty, bo nie korzystasz z pełni jego możliwości.

Producent
Wydawnictwo
Agora
Rodzaj
kuchnia, kulinaria
ISBN
9788364846632
Autor
Jakub Milszewski
,
Kamil Sadkowski
Format
15.5 x 23 cm
Ilość stron
304
Język
polski
Oprawa
miękka
Wydanie
2016
Zapytaj o produkt
Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:
Zaufane Opinie IdoSell
4.88 / 5.00 590 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-09-02
polem
2020-09-07
Szybka wysyłka, polecam księgarnie
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel